sobota, 22 czerwca 2013

Ten tajemniczy Księżyc... cz. 12

Może trochę krótki, ale sensowny ;)

Rozdział XVI
Ważne odkrycie, walka, sztylet.

       Rano cała ekipa udała się do katedry obadać sprawę tajemniczych witraży, środka katedry oraz jeszcze raz przejść przez korytarze i wszystko dokładnie sprawdzić. Stanęli pomiędzy witrażami, czyli centralnie pośrodku katedry.
       - Tu nic nie ma! – mówił Erwin.
       - Poczekaj! Nie patrzyliśmy jeszcze pod dywan. Może tam coś znajdziemy – powiedziała Julia.
       - Erwin pomóż mi zwinąć dywan – powiedział rozkazującym głosem Patryk.
       - Pati! Patrz tutaj – powiedziała szeptem Julia.
       - Gdzie masz naszyjnik? – zapytała się z pośpiechem Patrycja. Teraz wyjaśnienie. Gdy chłopcy zwijali dywan, w miejscu gdzie wcześniej stali zobaczyły cegłę z symbolem księżyca. To musiało być to miejsce, gdzie słońce miało oświetlić naszyjnik. Udało się! Owszem. Nie był to 16 lipiec, ale najwyraźniej nie miało to większego znaczenia. Przed ołtarzem pojawiło się wejście.
        - Na co czekamy! W drogę – rozkazała Julia. Cała czwórka zeszła po pięknych marmurowych schodach. Dalej czekała ich ściana gdzie czekała ich największa z prób. Na drzwiach widniał napis ze złota. „ Komnata została odkryta! Ammit wezwany! Wstęp jednak uzyska tylko potomek. Tekst legendy go poprowadzi, nawet, jeśli jej nie zna, przepowiednia musi się spełnić i nie ma znaczenia czy wie co robić czy nie. Ważne, że jest człowiekiem czystej krwi.”
        - Jaka legenda? – zapytali się jednocześnie Patryk i Patrycja.
        - Nie wiem – powiedziała Julia.
        - Toht! Taam! Hatszepsut! Timma! Tuehs! Ozyrysie! – powiedzieli naraz jak zahipnotyzowani Julia i Erwin.
        - Zaczynam się bać – powiedziała Patrycja.
        - Ja też – odpowiedział Patryk. Julia i Erwin dalej byli w tym dziwnym stanie. Nagle drzwi się otworzyły i cała czwórka zauważyła tylko oślepiające światło. Julia i Erwin poszli dalej, lecz Patryk i Patrycja oślepli! Miotali się tak bezbronnie, że się powywracali. Jula i Erwin weszli do wielkiej sali. Tam wyszli z dziwnego transu. Zobaczyli salę całą z bursztynu. Sala była pełna rzeźb, szkatułek mebli – wszystko z bursztynu. Nawet piękne żyrandole. Dwójka przeszła się między tymi wszystkimi wspaniałymi rzeczami.
         - I co teraz? Co dalej? – pytała się Julia.
         - No i nareszcie się spotykamy – wysyczało coś z głębi komnaty.
         - Też cię miło słyszeć – powiedziała Julia. Nagle z mroku wyłonił się Ammit i rzucił się na Julię i Erwina. Julia bezbronnie oparła się o jakąś półkę i poczuła cos ostrego pod ręką. Nie myśląc wyciągnęła przedmiot przed siebie. Ammit się na to nadział i rozpłynął się w powietrzu. Ostrym przedmiotem okazał się srebrny sztylet, z pięknym rzeźbieniem i okrągłym rubinem w rękojeści.
           - Jeszcze tu wrócę – wysyczał na końcu.
           - I co? To już koniec? – zapytał się Erwin.
           - Myślę, że nie. To by było za proste! – powiedziała z zamyśleniem Julia.
           - Na razie musimy zobaczyć, co się stało z Patrycją i Patrykiem – powiedział Erwin. Razem pobiegli na górę sprawdzić, co się stało z przyjaciółmi.


Trochę ciekawostek :3

Niestety, mam problem z internetem i w najbliższym czasie notki będę dodawała przez komórkę ;)  Mam do was dość  smutne pytanie i jeżeli chcieli byście je usłyszeć to proszę o napisanie w komentarzu " chcę". Co do nowego bloga zostanie on założony zaraz potem jak dadzą mi internet ;) Tak więc podsumowując piszcie, czekajcie i odwiedzajcie :) Buźki :*

niedziela, 16 czerwca 2013

Zapowiedź :*

Oto i obiecana notka na temat nowego bloga ;)  Postanowiłam, że założe bloga, ale nie o szkicowaniu, czy biżuterii... będzie on o ... życiu mojej simki :3 Adres do bloga pojawi się wkrótce ( może nawet dziś), a tym czasem już za dwie godzinki pojawi się post o ... (niech to będzie niespodzianka ;3 )

niedziela, 9 czerwca 2013

Stare zdjęcie

Zakochałam się ♥

Post dla was :*

Pytanie dla was :***
Co byście chcieli zmienić na tym blogu? Czekam na wasze propozycje :)
Pentliczka xD

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Uwaga!

Jeżeli ktoś nie wie jak skomentować post z anonima, to to jest krótki poradnik jak to zrobić ;)
1. Wybieramy post,
2. Klikamy w dodaj komentarz,
3. Wpisujemy komentarz,
4.  Obok napisu "komentarz jako" wybieramy z listy "anonimowy"
5. I opublikuj :)
6. Gotowe ♥

Jeżeli chcecie więcej takich poradników piszcie w komentarzu ;)


sobota, 8 czerwca 2013

Ten tajemniczy księżyc... cz. 11

Oto długo wyczekiwany rozdział. Podoba się? Zostaw komenta :3
Pentliczka xD

Rozdział V
Zaćmienie, niebezpieczeństwo, kwiaty…

               - Oszalałaś! Jest pierwsza w nocy! – powiedział od progu Erwin.
               - Nie uwierzysz co odkryłam w szkatułce! – powiedziała z radością Julia.
               - Nie mogło to poczekać do jutra?
               - Nie mogło. Musisz to wiedzieć teraz! – powiedziała już lekko zirytowana Julia. Erwin zaprosił dziewczynę do środka, po czym Julia wyjaśniła mu wszystko od początku do końca.
               - Rozumiem… - mruknął pod nosem chłopak.
               - I dlatego, to jest takie ważne! Zaćmienie jest jutro około godziny jedenastej i musimy tam być przed czasem – ostrzegła Julia.
               - To wszystko, czy jest coś jeszcze, o czym mi nie powiedziałaś? – zapytał wciąż ciekawy sytuacji Erwin.
               - To wszystko. Dobranoc – powiedziała Julia, po czym poszła do domu nabrać energii na kolejny dzień. Nie wiedziała jeszcze, co ją czeka… Oboje spotkali się koło katedry. Uznali, że w tą sprawę nie należy wplątywać Patrycji i Patryka.
               - Gdzie my to właściwie mamy zrobić? – zapytał się Erwin.
               - Chyba tam, gdzie się znaleźliśmy po wyjściu z podziemi – powiedziała niepewnie Julia. Zeszli do podziemi. Gdy doszli na miejsce zobaczyli więcej niż owego dnia, kiedy ostatni raz tu byli. Na ścianie był napis! „Stań na środku komnaty i weź w rękę sekretnik. Włóż do niego brakującą część, po czym ukaże ci się dalszy etap. Powodzenia!”
               - Tego tu nie było! – krzyknął oburzony Erwin.
               - Nie gadaj tyle, tylko patrz czy jakaś pułapka się nie włączy, bo będziemy mieć kłopoty – powiedziała Julia. Stanęła narodku i włożyła księżyc do sekretnika. Po chwili otworzyły się kolejne drzwi, a pod Julią zapadła się podłoga. Na szczęście złapała się Erwina i tym samym uniknęła upadku. Dziewczyna, była przerażona. Gdy już doszła do siebie ruszyli dalej. Doszli do długiego korytarza. Na końcu znajdowały się drewniane drzwi. Ciekawość zwyciężyła. Oboje pociągnęli za klamkę i okazało się, że tam nic nie ma! Pusta ściana! Zaważyli jedna zarys małej skrytki. Otworzyli ją. Ukazał im się stary, pożółkły papierek zwinięty w rulonik oraz zdjęcie. Rozwinęli papierek i zaczęli czytać.
                                                                                                                  Landsberg, 17.01.1885
Drogi poszukiwaczu!

        Przepraszam Cię. Przekaże Ci niesprawdzoną wiadomość. Nie wiem tak naprawdę czy istnieje jakiś skarb. Przekazuję Ci mój największy skarb, napiszę Ci w skrócie moją historię i o co tu chodzi oraz udzielę Ci informacji, którą ktoś mi kiedyś przekazał.
        Zastanawia Cię pewnie fotografia, która leżała obok listu. To moja rodzina. Ta kobieta ubrana w suknię i z włosami spiętymi w kok to moja matka. Obok niej stoi mój ojciec. Ten mężczyzna, który siedzi przed nimi z bujną brodą, ubrany w garnitur to ja. Obok siedzi moja żona w ciąży. Moi rodzice zginęli. Wyjechali na ważne wykopaliska i nigdy nie wrócili. Przyszedł tylko list od ich przyjaciela, że moi rodzice nie żyją. Teraz coś o mnie. Jestem potomkiem Thota. Już jutro urodzi się moja córeczka, a ja zgodnie z legendą umrę. Zostawiam ten list, aby ktoś dokończył mego dzieła. Szukałem bursztynowej komnaty tyle lat! I do tej pory jej nie znalazłem. Komnaty nie ma tak naprawdę w tym zamku! To tylko kopia! Została ona wywieziona podczas rozbiorów i do tej pory się nie odnalazła. Moja druga połówka, czyli potomek Maat zginęła pod czas tych poszukiwań, ale przed tym straszliwym wypadkiem powiedziała mi to, co odkryła. 16 lipca około godziny dwunastej należy stanąć po środku katedry. Światło słoneczne wejdzie przez wzór kwiatów i oświetli naszyjnik z księżycem i w ten oto sposób otworzy się wejście do skarbu. Lecz jest jeszcze jedna ważna rzecz. Komnaty strzeże Ammit i trzeba będzie przygotować się do walki z nim. Powodzenia poszukiwaczu i wybacz, że naraziłem Cię na tak wielkie niebezpieczeństwo, ale chciałem, by ktoś dokończył moje dzieło. Powodzenia w dalszej drodze!

Jan Branicki

              - Jak taki długi list zmieścił się na tak małym papierze? – zastanawiał się Erwin.
              - Mamy ważniejsze pytania! Na przykład czy nasze narażenie życia nie poszło na marne! Jak powiemy to reszcie?! Jaka legenda?! I jakie dzieło?! – wyliczała Julia.
              - Chodźmy już lepiej, bo jeżeli Patrykowi albo Parycji zachce się tu przyjść to będziemy biedni – ostrzegł Erwin.
              - Racja! Chodźmy za nim… - tu skończyła, ponieważ w przejściu stanął Patryk.
              - Co wy tu robicie i co to za przejście – zapytał chłopak. Erwin i Julia nie wiedzieli, co powiedzieć, więc minęli Patryka i uciekli do swoich domów. Wiedzieli jednak, że jutro będzie jeszcze gorzej, ale woleli uniknąć konfrontacji w takim miejscu i z taką informacją w głowie.
             - Mam dla ciebie ważną wiadomość – powiedziała do Julii mama, gdy tylko dziewczyna weszła do domu.
             - Jaką? – zapytała się dziewczyna.
             - Dostałam propozycje pracy w miasteczku 10 km od Gorzowa i wiesz dobrze, że tylko tata umie jeździć samochodem. Uznaliśmy więc, że wyprowadzimy się do tej wsi pod koniec wakacji. Tak będzie lepiej – zakończyła ostrożnie mama.
             - Jak to?! Przecież dopiero tu się wprowadziliśmy! Co z Patrykiem?! Co z Patrycją?! A Dawid?! Rozmawiałaś już z nim?! – irytowała się dziewczyna.
             - Tak, rozmawiałam. Już postanowione czy tego chcesz czy nie – powiedziała ostrożnie mama.
             - Idę do Patryka! Nie wiem o której wrócę – krzyknęła Julia, po czym wyszła z domu.
             - Wyprowadzam się – powiedziała już od progu Julia. – Jesteś na mnie zły za dzisiaj – zapytała się.
             - Co wyście tam robili?! – zapytał chłopak.
             - Poszliśmy dalej. Znalazłam wskazówkę i postanowiliśmy was w to nie mieszać – powiedziała Julia.
             - Przecież obiecałaś, że nie będziesz tak robić – powiedział chłopak.
             - Przepraszam.

             - Już dobrze. Widzę, że dziś to już dla ciebie za dużo – powiedział chłopak, po czym przytulił dziewczynę i ją pocałował.

czwartek, 6 czerwca 2013

Info, żal, radość i wszystkie inne emocje xD

Mam dla was smutną, a za razem radosną wiadomość. Jeszcze tylko około 8 rozdziałów i kończę książkę pt. " Ten tajemniczy Księżyc...". LECZ... zaczynam nową pt. "To tajemnicze Słońce..."(z tymi samymi bohaterami :*). Czekajcie na dalsze losy bohaterów, bo nigdy nie wiadomo co i kiedy się zdarzy :) 
 Pentliczka xD
------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Najradośniejsza wiadomość dzisiaj :D  Zrobiłam kilka postów, które będą się pojawiać, kiedy ja nie będę miała czasu :/ Jest to jedna wielka seria, która nie wiem kiedy się skończy xD Nosi tytuł Pamiętnik Julii ♥
Będą tam wszystkie przeżycia Julii oraz malutki bonus, który z czasem wyjdzie na jaw :3
Pentliczka xD
------------------------------------------------------------------------------------------------------------

MAŁA REKLAMA!
Ogłaszam wszem i wobec, iż założyłam stronę na facebook'u ;D Nazywa się Pentliczka Life   i mam nadzieję, że lajkniecie i polecicie ją dalej :* Jest tam mnóstwo ciekawostek i nowiny dotyczące blog oraz innych ehemmm... mojego życia (historia, biżuteria oraz wiele innych) :3 
Pentliczka xD

Zapraszam na Pentliczka Life  na facebook'u :*