piątek, 15 marca 2013

Ten Tajemniczy Księżyc... cz. 3


Dziś tylko jeden rozdział, ale wynagrodzę wam to jutro, albo w niedzielę trzema rozdziałami :)
                                                                                                                      Pentliczka xD


Rozdział V
Gra w klasy i afera o kawał lustra…

     - Co to ma być?!- oburzył się Patryk.
     - Myślę, że gra w klasy – odpowiedziała Julia.
     - I co jeszcze wymyślą?! – błagalnie wymamrotał chłopak.
     - Oj nie marudź! Lepiej popatrz w górę! – z wielkim przerażeniem powiedziała Julia. Na suficie była jedna, wielka, gęsta pajęczyna, po której pętał się wielki pająk, który zdaje się nie zawracał sobie głowy gośćmi.
     - Hmmm… Postawię, nogę na pierwszym polu. Zobaczymy, co się stanie – zaproponowała Julia. Lekko dotknęła pola, gdy nagle pająk opuścił się po pajęczynie wprost przed Julię.
      - Nie dam wam tak szybko tego przejść – wysyczał. – Czekałem 200 lat na śmiałka, który odważy się tu przyjść. Jeżeli chcecie zdobyć moje uznanie, musicie odgadnąć zagadkę. Co, ma piernik do wiatraka? – zapytał się pająk.
       - Hmmm… daj nam jeden dzień, to podamy ci odpowiedź – oznajmiła Julia.
       - Zgadzam się, ale macie dokładnie jeden dzień – pająk skończył mówić i wrócił do swojego gniazda.
       - Jeden dzień... – westchnęła Julia. Następnego dnia oboje z Patrykiem zastanawiali się, o co chodziło w tej zagadce. Nareszcie cisza ustała.
       - Wiem! Chodzi o mąkę! – wykrzyknęła w pewnym momencie Julia.
       - Czemu mąkę? – zapytał się zdezorientowany chłopak.
       - W wiatraku robi się mąkę, przynajmniej teoretycznie, a piernik robi się m.in. z mąki – wyjaśniła Julia.
       - Już rozumiem – Patryk wreszcie zrozumiał.
       - Hej! Julia, chodź na słówko – oznajmiła zadowolona Patrycja.
       - Zgoda – potwierdziła Jula. Na osobności dziewczyny zaczęły krótką, ale treściwą konwersacje.
       - Słyszałaś już najnowsze wieści? – zapytała na wstępie Pati.
       - Nie, ale mów, o co chodzi – powiedziała Julia.
       - Chodzi o to, że dojdzie nowy chłopak i to z Bogdańca – wyjaśniła rozweselona Pati.
       - Czemu się tak cieszysz? – zapytała Jula.
       - Cieszę się, dlatego, że może Gabi zawiesi na nim oko, wiesz, w sensie przenośnym – oznajmiła Patrycja.
       -Aha. Wiesz, muszę już iść, bo musimy z Patrykiem jeszcze coś omówić – powiedziała Julia.
        - Dobra. Do zobaczenia na lekcji języka polskiego – oznajmiła Pati, po czym obie poszły w swoją stronę.
        - Wiesz, może wtajemniczylibyśmy Pati? – zapytała Jula.
        - A znasz ją dobrze? – zapytał się podejrzliwie Patryk.
        - No tak. Każda osoba się przyda – powiedziała Julia.
        - Skoro tak chcesz… - przytaknął Patryk. W tym momencie dziewczyna go przytuliła, po czym jak na życzenie zadzwonił dzwonek. Wszyscy poszli do klas.
        - Jak on się w ogóle nazywa? – zapytała Jula.
        - Chyba Erwin…, ale nie jestem pewna – zawahała się Pati.
        - Trochę dziwne imię – zauważyła Julia.
        - No, ale cóż. Zobaczymy, jaki się okaże – powiedziała z uprzedzeniem Patrycja. Po lekcji obie poszły do toalety. Nagle…
        - Co wy tu robicie?! – naskoczyła na nich Gabriela.
        - Zwiedzamy! To nie jest twoja własność – odgryzła się Patrycja.
      - Ha ha może i moja, skąd wiesz – odsyczała Gabi.
      - A co zrobisz jak przejrzę się w lustrze? – zapytała się sarkastycznie Patrycja.
      - Uważaj, bo to się źle skończy – ostrzegła ją wściekła blondynka.
      - Już się boję – odwarczała Patrycja i spojrzała w lustro.
      - O ty! Wiesz co zrobiłaś?! Ty pokrako! – wściekła się jeszcze mocniej Gabi.
      - Co mi zrobisz wiedźmo?- zapytała z sarkazmem Pati.
      - A to, że żaden chłopak się za tobą nie obejrzy. Jestem tego pewna – zagroziła jej Gabriela. W odpowiedź, Pati rzuciła, by się na nią z pięściami, lecz przeszkodziła jej w tym Julia.
       - Ej! Dziewczyny! I ta cała kłótnia o kawałek lustra! Dajcie spokój – próbowała je uspokoić Julia. Jej słowa nie pomogły. Zmusiły ją do tego, że zabrała wściekłą Patrycję z łazienki. Wieczorem, Julia zabrała Patrycję do katedry.
        -Po co tu przyszłyśmy? – zapytała Pati.
        - Chcę ci coś pokazać – powiedziała z uśmiechem Jula. W tej właśnie chwili pokazała jej ukryte przejście i wszystkie korytarze. Po dość długim marszu i zdziwieniu Patrycji, dziewczyny doszły do pająka i stojącego przy nim Patryka.
        - Ty o tym wiedziałeś? – spytała się jeszcze zdziwiona Pati.
        - Od samego początku – z uśmiechem powiedział Patryk.
        - To znacie odpowiedź czy nie? – wtrącił się Pająk.
        - Znamy. Odpowiedź to mąka – powiedział z odwagą Julia.
        - Dobrze! Nie spodziewałem się tego! Możecie iść. Tylko pamiętajcie, że musicie grać jak w klasy, bo inaczej stanie się coś złego – ostrzegł ich pająk, po czym znów wrócił do swojego legowiska, gdzie miał spoczywać do następnego nieproszonego gościa.
          - W następnym pomieszczeniu znaleźli wielkie drzewo, lecz zamiast liści miało kamienie bursztynu.
           - Ale to piękne – powiedziały dziewczyny jednocześnie.
           - Ach te baby – mruknął pod nosem Patryk.
           - Tu jest coś napisane! Patryk! Masz notes? – zapytała w pośpiechu Julia.
           - Mam – potwierdził chłopak.
           - Notuj! – rozkazała Julia. – „Żeby skarb znaleźć ni jaki, na wieży szukać należy, tam gdzie krew potokami się lała. Nie ta ludzka, lecz zwierzęca. Ach te piękne maki czerwone” – wyrecytowała Julia.
            - Gdzie to jest? Myślę, że chodzi o jakąś rzeźnię, ale nie jestem pewna. Czy tu w Gorzowie jest rzeźnia? – zapytał się Patryk  Patrycji.
             - Nie, ale była. Stara, wyburzyli ją, ale został wieża, i to chyba o nią właśnie chodzi – powiedziała Patrycja.
             - Co tam teraz jest?- spytała się Julia.
             - Galeria handlowa Askana – powiedziała Patrycja.
             - To jutro się tam wybierzemy. Psuje wam o godz. 20? – zapytała Julia.
             - Ale jutro jest dyskoteka! I co?! Będziemy tam tylko dwie godziny? –odparła niezadowolona i oburzona Patrycja.
             - Trudno. Trzeba się poświęcić – powiedział Patryk.
              

6 komentarzy:

  1. yeah! epic win! Dzięki Monia, a poza tym extra

    OdpowiedzUsuń
  2. Super...
    Moniko! Jesteś cudowną pisarką...
    Pozdrawiam fanka z Wawy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Woow... czekam na więcej *.*

    OdpowiedzUsuń