piątek, 29 marca 2013

Ten Tajemniczy Księżyc... cz. 5

No to uznałam, że dziś zrobię wam duży smaczek na dalsze rozdziały opowiadania. Kolejne dwa rozdziały w niedziele + niespodzianka♥ To będzie prezent z okazji świąt ;) Do tego fragmentu polecam BSO - "Requiem for a Dream" tworzy się naprawdę realistyczny klimat, dlatego dodaje ją do playlisty (nr 12) ;) Miłego czytania i komentowania ;D

Pentliczka xD

Rozdział VIII
Gdzie dzwony biją, tam tajemnice zaczynają ożywać…


             - Co ty tam tak długo robiłaś? – zapytała Pati.
             - Miałam krótką rozmowę z Sheut – powiedziała Julia.
             - A ty Erwin też na dość długo zniknąłeś – zwróciła się do Erwina Patrycja.
             - Ja miałem podobną sytuację jak Julia – oznajmił Erwin.
             - Iretsim? – zapytała Jula.
             - Iretsim – odpowiedzieli zdecydowanie. Po lekcjach cała grupa spotkała się przy katedrze.
             - Czyli o co dokładnie chodzi? – zapytał Erwin.
             - Musimy wejść na dzwonnice i się tam rozejrzeć – wyjaśnił Patryk. Po chwili weszli na dzwonnice. Panował tam lekki mrok. Było dużo kurzu i pajęczyn.
             - Ale tu strasznie – stwierdziła Pati.
             - Hej! Zobaczcie! Tu coś jest – wykrzyknął jak poparzony Erwin.
             - Nie krzycz tak! Jesteśmy obok – oznajmił mu Patryk.
             - Hmmm… Tym razem jest to po prostu zagadka. Zrób zdjęcie! Będziemy mogli się nad tym zastanowić w domu – powiedziała Julia. - Tu pisze: „ Potomkowie muszą wykonać zadanie. Maat i Thot nie bezpodstawnie ich wybierają! Użyjcie swych zdolności, by w podziemiach znaleźć rozwiązanie – nie zagadkę. Potomni muszą sami znaleźć klucz do rozwiązania – natomiast na zwykłych śmiertelnikach smutny los czeka” – wyrecytowała Julia.
              - Myślisz, że to nas dotyczy? – zapytał przestraszony Erwin.
              - Zdaje się, że tak, a skoro potomkowie, czyli my, to musimy wybrać się tam sami. Nie możemy narażać reszty – powiedziała równie przerażona Julia.
              - Nie zgadzam się! Co jak coś ci się stanie? Jak zjawa się myliła? – zaprotestował Patryk.
              - Musisz się z tym pogodzić – powiedziała Julia i pocałowała chłopaka.
              - I tak się nie zgadzam – powiedział nadal uparty Patryk.
              - Musisz – powiedziała zdecydowanie ze łzami w oczach.
              - Też się nie zgadzam! Jesteś pierwszą osobą, którą polubiłam – zaprotestowała Pati.
              - Musicie – powiedział ze strachem Erwin. Po wielu debatach wszyscy zeszli z dzwonnicy i udali się do domów.
              - Wiesz, na co się decydujesz? – zapytał w domu Patryk.
              - Wiem. Nie wiem, co czyha w tych podziemiach, ale jestem pewna swoich decyzji – powiedziała Julia.
              - Jula – przerwał im Dawid.
              - Co chcesz? – zapytała z niechęcią Julia.
              - Umiesz podrobić podpis mamy? – zapytał Dawid.
              - Nie. Po co mi ta umiejętność? Powiedz lepiej, co zbroiłeś? – zapytała Julia.
              - Nie ważne – rzucił Dawid, po czym wybiegł z pokoju.
              - Jutro ciężki dzień – oznajmiła Julia.
              - Chyba pora już na mnie – powiedział Patryk. – Musisz się wyspać – dodał chłopak i ucałował dziewczynę w czoło, po czym wyszedł.
              - Sheut – powiedziała błagalnie dziewczyna. – Boję się. Co mam robić – zapytała Julia.
              - Podejmujesz dobrą decyzję. Tylko uważaj na ruchome kamienie – ostrzegła ją zjawa.
              - Jakie kamienie? – zapytała Jula, lecz nie uzyskała odpowiedzi. Następnego dnia w szkole dzień minął spokojnie. Po południu miała przyjść czarna godzina dla Iretsim.
              - Schodzimy! – rozkazała Julia trzymając Erwina za rękę. – Jesteś gotowy? – zapytała.
              - Tak – powiedział ze strachem Erwin.
              - Ja też – powiedziała Julia.
              - Nie zgadzam się! Zostajecie – powiedział zrozpaczony Patryk.
              - Przepraszam. Musimy – powiedziała ze łzami w oczach Julia.    Po tych słowach drzwi rozdzielił parę.
              - Jest tylko jedna droga – powiedziała Julia.
              - Tak – powiedział przerażony Erwin. Po przeprawie przez wszystkie korytarze dotarli do tajemniczych korytarzy za bursztynowym drzewem.
              - Wchodzimy – rozkazała ze strachem Julia, po czym tam weszli. W nie wielkiej komnacie panował mrok. Słychać było skrzypienie starego drewna. Czuć było zimno marmuru i pod nogami zimno kamieni.
              - To te kamienie! Sheut mnie ostrzegała przed nimi – powiedziała Jula.
              - Ok. Nic nie widać, ale powoli chodźmy. Chwila! Widzisz to co ja jak kamienie się świecą? – zapytał przestraszony Erwin.
              - Tak. To jest chyba te nasze zdolności. Chodźmy po nich – powiedziała Julia.
              - Ale wiesz, że jak staniemy na tym drewnie to spadniemy gdzieś bardzo daleko – powiedział Erwin.
              - Wiem, ale to nasze zadanie. Musimy je wykonać - powiedziała z powagą Julia.
              - Skoro ty jesteś pewna to zdam się na ciebie – powiedział Erwin. Julia postawiła nogę na jednym z kamieni, potem drugim, a Erwin w ślad za nią, gdy nagle kamień się odsunął, Julia straciła równowagę i… spadła w dół. Erwin nie zdążył jej złapać. Upadła na sam dół. Przerażenie to słabe odczucie, co do odczuć Erwina. Chłopak wrócił do punkt wyjścia, czyli stabilnego podłoża. Nagle z usłyszał dźwięk, najprawdopodobniej wydobywający się z jakiegoś głośnika, było ciemno, więc chłopak nie wiedział dokładnie skąd. Tylko słyszał: „Straciłeś kompana, wielka szkoda. Kontynuuj podróż w czasie krótkim, bo inaczej skarb wielki utracisz, wraz ze swym kompanem”. Chłopak uciekł jak najszybciej z korytarzy i zastanawiał się nad ostatnim zdaniem – „Kontynuuj podróż w czasie krótkim, bo inaczej skarb wielki utracisz, wraz ze swym kompanem”.
             - Skoro Julia upadła i najprawdopodobniej nie żyje to jak mogę ją odzyskać? – zapytał się sam siebie chłopak. Uzyskał jednak odpowiedź.
             - Odzyskasz ją.  Jeszcze się spotkacie – powiedziała Sheut, po czym znikła. Chłopak dotarł do wyjścia.

13 komentarzy:

  1. 0.0!!!!!!!!!! Co dalej?! Jejku, niech ta niedziela przychodzi, bo normalnie nie wytrzymam!!!! Co dalej będzie się działo?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jesteś niesamowita!!!!!!!1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Wy też jesteście niesamowici! Tyle komentarzy :)

      Usuń
  3. I co będzie dalej?????

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie, no znów się popłakałam :(

    OdpowiedzUsuń
  5. A czemu erwin cały czas jest przerażony?

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo tak ;) A nie był byś? ;D

    OdpowiedzUsuń