sobota, 4 maja 2013

Ten Tajemniczy Księżyc... cz. 10

Hejo :) Na dzień dobry nowy rozdział! Podoba się? Zostaw komentarz ;)
 Pentliczka xD

Rozdział XIII
Ślepy zaułek i przedwczesne szczęście…

                - No i kolejny do kolekcji! Czemu my tak łatwo ich tracimy – burzył się Patryk.
                - Nie martw się! Trzeba iść dalej – pocieszała go Patrycja.
                - Nie wiem czy jest sens! Nie wiadomo, po co my się tak staramy i nie wiadomo czy ich odzyskamy – pieklił się bezsilnie Patryk.
                - Znajdziemy ich – pocieszała go Patrycja. Sama zadawała sobie te pytania, ale starała się myśleć pozytywnie.
                - Dobra! Idziemy, bo szkoda czasu – mruknął Patryk, po czym ruszył do nowo otwartego pokoju. Pati ruszyła za nim.
                - Nie wieżę! To ślepy zaułek! – powiedział bezsilnie Patryk.
                - Na pewno nie! Musi być jakieś wyjście! – mówiła oniemiała Pati. Oboje rozejrzeli się po pomieszczeniu. Nagle!
                - Patrz! To jakiś symbol! – krzyknęła jak oparzona Patrycja.
                - To mi wygląda jak krzyż Ankh, ale nie jestem pewien – wreszcie Patryk zmienił wyraz twarzy na bardziej zainteresowany.
                - Nie mamy takiego – uświadomiła sobie Pati. Po paru minutach namysłu stwierdzili, że nie ma sensu rozważać nad znakiem, którego i tak nie mogą rozszyfrować. Udali się do swoich domów.

W podziemiach…

                 - Widzę, że się wam udało – powiedziała Maat.
                 - Tak! Teraz powiedz nam o najłaskawsza jak się stąd wydostać – powiedziała zdyszana Julia.
                 - Musicie wyjść po tam tych schodach do góry – oznajmiła Sheut jednocześnie wskazując na kręcone schody. Były wielkości pięciu dziesięciopiętrowych bloków mieszkalnych i miały chyba z milion stopni!
                 - My? Tam na górę? – pytał przełykając ślinę Erwin. Nagle rozległ się dźwięk SMS’a w kieszeni Erwina.
                 - Miałeś komórkę! Przez ten cały czas! – burzyła się Julia.
                 - Zapomniałem o niej! – usprawiedliwiał się chłopak. – Teraz nie pora na kłótnię! Musimy ruszać – dodał, po czym pożegnali się z Maat i Sheut i ruszyli w stronę schodów. Zaczęli wyczerpującą wędrówkę aż na sam szczyt. W połowie drogi zatrzymali się na przerwę. Usiedli na schodkach i zaczęli rozmawiać.
                 - Dobra, a jak ty się tu znalazłeś? – pytała zaciekawiona Julia.
                 - Całą trójką byliśmy w nowym pomieszczeniu. Położyłem dwa artefakty na dłoniach, po czym Patryk i Patrycja zaczęli do mnie krzyczeć żebym się nie ruszał, ale jak to ja. Ruszyłem się i spadłem. Reszty nie pamiętam – skończył Erwin.
                - Jakie artefakty? – pytała zaciekawiona Julia.
                - Wszystkiego dowiesz się na górze – powiedział tajemniczo chłopak.
                - Właśnie! Ruszajmy! – zarządziła Julia, po czym udali się w dalszą drogę. Na samej górze był ledwo widoczny zarys drzwi. W miejscu gdzie powinna być klamka widniał symbol księżyca.
                - Masz mój naszyjnik? – zapytała Julia.
                - Tak.
                - To otwieraj! – warknęła Jula. Po przyłożeniu naszyjnika drzwi otworzyły się. Znaleźli się w tajemniczej komnacie. Przejście się zamknęło.
                - Erwin! – krzyknęła Julia. – Wydostaliśmy się! – wołała uradowana.
                - Tak! Udało nam się! – cieszył się Erwin.
                - Zaraz biegnę do Patryka! Musi to wiedzieć! – cieszyła się Julia. Nagle uśmiech znikł z jej twarzy. Zrobiła się blada i w mgnieniu oka padła w bezruchu na zimną, betonową podłogę. Straciła przytomność!
                - Julia! Julia! Co się stało! – Erwin przy kucnął obok niej. Nie wiedział, co się dzieje. Zaraz po tym sam leżał obok niej blady jak papier. Było pusto. Dookoła nich tylko betonowa podłoga i ściany oraz cisza, która panowała pod całą katedrą.








7 komentarzy:

  1. Umiesz podtrzymać napięcie ;) Super, hiper, mega część ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. No ! Nie mogę się doczekać co będzie dalej xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie no... rozbrajające xD "- No i kolejny do kolekcji! Czemu my tak łatwo ich tracimy – burzył się Patryk. " XD

    OdpowiedzUsuń